Opublikowano nowe wersje instalatora dla nowej edycji Debiana - "Etch". Do nowej wersji wprowadzono opcję instalacji graficznej i podobno jest to najprostszy z dotychczasowych instalatorów Debiana.
Debian to prawdopodobnie najbardziej rozbudowana dystrybucja Linuksa jaka istnieje. Zaawansowany system zarządzania pakietami oraz ogromna ich ilość sprawiają, że znakomicie sprawdza się zwłaszcza w zastosowaniach serwerowych. Ma to również swoje złe strony - osoby o słabszych nerwach instalacja mogła czasami przyprawić o zawał serca.
Chcąc ręcznie wybrać pakiety do instalacji użytkownik musiał zmierzyć się z ich listą liczącą kilka tysięcy pozycji. Sam pamiętam jak podczas swoich pierwszych prób wyboru dokonywałem stopniowo - skanuj pakiety z pierwszej płyty, wybierz potrzebne, skanuj z drugiej, wybierz potrzebne... i tak chyba 6 albo 8 razy (tak, Debian mieścił się wtedy na raptem 8 CD!). Problem pojawiał się jeżeli ktoś chciał instalować przez sieć, bo wtedy wszystko trzeba było wybrać na raz. Oczywiście potem następował jeszcze etap pytań konfiguracyjnych do przynajmniej części z pakietów.
Jak widać instalacja nie należała do najłatwiejszych, przez co wielu użytkowników zraziło się do Debiana. Skutkiem tego było między innym powstanie Ubuntu, jako Debiana dla zwykłych ludzi. Niektórzy nawet żartują, że Ubuntu to słowo z języka Swahili oznaczające użytkownika zbyt głupiego by zainstalować Debiana. Jednak instalatory do najnowszej wersji Debiana, o ksywie "Etch" mają zmienić tę sytuację.
Według pierwszych recenzji zamierzenia zostały spełnione. Przy użyciu szybkiego łącza cała instalacja od momentu zabootowania płyty instalacyjnej zajmuje poniżej 40 minut i jest do wykonania nawet przez użytkownika Ubuntu. Nowością jest też wprowadzenie do standardowego instalatora opcji instalacji graficznej - do tej pory cały proces odbywał si ę w trybie tekstowym. Osobiście nie mogę się doczekać oficjalnej premiery - mojego Debiana nie reinstalowałem już od 5 lat i chętnie odświeżyłbym wspomnienia.