Warning: Missing argument 2 for artykul(), called in /homez.143/epubzmnd/linuxpub/old/lib/druk.php on line 22 and defined in /homez.143/epubzmnd/linuxpub/old/lib/artykul.php on line 8
LinuxPub : Historia hackerstwa : Dokumentacja, Wiadomości, Pomoc, Forum, Howto, Manual, Bezpieczeństwo Fragment strony http://linuxpub.pl/. Wydrukowano:23.05.2012 03:08
Powrót Powrót 
 
Wyślij znajomemu

Krótka historia hackerstwa
Eric S. Raymond

Tłumaczył Paweł New Niewiadomski
Dnia: 1999/08/17 05:54:46


Prehistoria Prawdziwych Programistów. Korzenie kultury hackerów.
Dni chwały labolatorium AI MIT. Wpływ ARPANET na pierwszych bywalców
sieci. Chmury burzowe nad Jupiterem. Powstanie Unixa. Jak 'ostatni
hacker' stał się patriarchą nowej generacji. Rozkwit Unixa i jego
stagnacja. Powiew świerzości z Finlandii. Explozja WWW. Hakerzy i wolna
mowa.

1. Prolog: Prawdziwi Programiści

Na początku istnieli Prawdziwi Programiści.

Oni nie mówili tak na siebie. Nie nazywali siebie "hackerami",
wogóle nie
nazywali siebie. Wyrażenie "Prawdziwy Programista" powstało
dopiero po 1980,
zostało stworzone przez jednego z nich. Od 1945 roku technologie
komputerowe przyciągały największe i najbardziej kreatywne umysły świata.

Od czasów ENIAC-a Eckerta i Mauchly'iego istnieje ciągle nieśmiała
grupa entuzjastów programowania, ludzi, którzy tworzą i obsługują programy
dla zabawy.

Prawdziwi Programiści wywodzili się zazwyczaj z kręgów inżynierów,
fizyków. Część z nich związana była z radiem amatorskim. Nosili białe
skarpetki i koszule z polyestru, krawaty i okulary z grubymi szkłami,
programowali w assemblerze, FORTRANIE i w kilku innych starożytnych
językach, o których świat zapomniał.

Od końca 2 Wojny Światowej aż do wczesnych lat 70, w latach świetności
przetwarzania wsadowego i mainframe'ów "big iron" Prawdziwi
Programiści
stanowili większość w środowisku komputerowym. Tamte czasy pozostawiły po
sobie czczony dorobek, na przykład prawa Murphy'iego, blinkenlights.

Część ludzi wyrosłych w kulturze "Prawdziwych Programistów"
pozostała
czynna do lat 90. Seymour Cray - twórca superkomputerów Cray, był jednym
z najlepszych. Mówi się, że pewnego razu wprowadził cały system operacyjny
własnego pomysłu do komputera własnego pomysłu za pomocą przełączników
panelowych. Ósemkowo. Bezbłędnie. I to działało. Macho supremo Prawdziwego
Programisty.

Kultura Prawdziwych Programistów była mocno związana z przetwarzaniem
wsadowym (najczęściej w celach naukowych), które zostało wyparte przez
pracę interaktywną, uniwersytety, sieci. Jednak dało narodziny tradycji,
która z czasem zmieniła się w projekt otwartych źródeł.


2. Początki hackerstwa

Kultura hackerska, którą znamy obecnie, powstała w 1961 roku, był to rok,
w którym MIT zdobył pierwszego PDP-1.

Komitet Sygnałów i Zasilania z Klubu Tworzenia Modelu Technicznego
szybko zaadoptował maszynę jako swoją ulubioną zabawkę. Zaczęły powstawać
narzędzia programistyczne, slang, oraz cała otoczka kulturowa, która
przetrwała do dzisiaj. Te pierwsze dni opisuje Steven Levy w książce
pod tytułem "Hackers".

Komputerowe środowisko MIT chyba jako pierwsze użyło słowa
"hacker".
Hakerzy z Klubu Tworzenia Modelu Technicznego stali się twórcami
Laboratorium Sztucznej Inteligencji na MIT, w latach 80 było to czołowe
laboratorium na świecie. Ich wpływ widoczny był długo po 1969 - roku
powstania ARPANET - transkontynentalnej, szybkiej sieci komputerowej.
Sieć została stworzone przez Departament Obrony jako eksperyment,
jednak szybko urosła łącząc ze sobą setki uniwersytetów, laboratoriów
i ośrodków obrony. Dzięki niej można było wymieniać informacje z
dużą szybkością i elastycznością, spowodował to boom wspólnej pracy,
wzrost zaawansowania technologicznego.

Dzięki elektronicznym autostradom ARPANET hackerzy spotykali się,
nie stanowili już oddzielnych, samotnych grup tworzących lokalne
zwyczaje. Odkryli siebie na nowo - jako sieciową bandę.

Pierwsze celowo stworzone artefakty tej kultury - pierwsze spisy slangu,
pierwsze satyry, oraz pierwsze dyskusje na temat etyki hackera -
- wszystko to rozpoczęło się wraz z siecią ARPANET. Pierwsze wersje pliku

Jargon
powstały w latach 1973-1975,
dzięki
współpracy przez sieć. Z czasem, dokument ten stał się wyznacznikiem
kultury hackerów. Został on również opublikowany jako "New Hacker's
Dictionary" (Nowy słownik hackerów).

Hakerstwo kwitło na uniwersytetach podłączonych do sieci, zwłaszcza
(ale nie tylko) na wydziałach informatyki. Laboratorium AI MIT wiodło prym
w latach 60. Laboratorium AI na Uniwersytecie Stanforda (SAIL) i
Uniwersytet Carnegie-Mellon (CMU) stały się również ważnymi ośrodkami.
Wszystkie były rozwijającymi się centrami informatycznymi, badań nad AI.
Przyciągały młodych, zdolnych ludzi, którzy w póżniejszym czasie wnieśli
wiele do kultury hackerów, na obu poziomach - technicznym i folklorystycznym.

Aby zrozumieć rzeczy, które zaszły póżniej musimy spojrzeć na same
komputery, ponieważ wzlot laboratoriów i ich ewentualny upadek zwiazany
jest z technologią.

Od czasów PDP-1, hackerskie fortunki splotły się z serią PDP DEC-a.
Digital Equipment Corporation było pionierem na rynku komputerów
interaktywnych i systemów operacyjnych z podziałem czasu. Ponieważ
ich komputery były elastyczne, silne i relatywnie tanie, wiele
uniwersytetów zakupiło je.

Tani 'podział czasu' był medium, na którym wzrosła kultura hackerów,
na którym oparta była sieć ARPANET. Najważniejszym z nich był PDP-10,
wypuszczony w 1967. 10-tka została ulubioną maszyną hackerów na 15 lat.
TOPS-10 (system operacyjny) i MACRO-10 (assembler) zostały utrwalone
w slangu i folklorze.

MIT używał maszyn PDP-10, jednak wybrał inną drogę rozwoju - odrzucił
oprogramowanie DEC-a i stworzył własny system operacyjny - ITS.

ITS znaczy "Incompatible Timesharing System" (niekompatybilny
system
z podziałem czasu). Hakerzy z MIT postawili na niego. Na szczęscie dla
wszystkich, z arogancją ludzi z MIT szła inteligencja. ITS - kapryśny i
ekscentryczny i czasami zapluskwiony zawierał serię genialnych innowacji
technicznych, nadal trzyma palmę pierwszeństwa jako najdłużej używany
system operacyjny.

ITS napisany został w assemblerze, jednak wiele programów na tę platformę
stworzonych zostało w języku LISP. LISP był najpotężniejszym i
najelastyczniejszym językiem w tamtych czasach. Nawet teraz jest lepiej
zaprojektowany od wielu nowoczesnych języków, przy czym sam ma już ponad
25 lat. LISP odsłonił hackerom niezwykłe i twórcze możliwości. Był
jednym z głównych czynników sukcesu i pozostaje jednym z ulubionych
języków hackerów.

Wiele tworów powstałych w czasach ITS istnieje do dzisiaj, jednym z
najbardziej znanych jest EMACS. Wielka część folkloru ITS jest nadal żywa,
o czym można się przekonać z pliku
Jargon
.

SAIL i CMU nie spali. Wielu z hackerów wyrosłych na SAIL PDP-10
zostało kluczowymi figurami w tworzeniu wizerunku dzisiejszego
komputera osobistego, oraz interfejsu okno/ikona/mysz. W międzyczasie
hackerzy z CMU dokonywali pracy, z której dorobku korzystać będą praktyczne
systemy eksperckie wielkiej skali, oraz robotyka.

Innym ważnym ośrodkiem był XEROX PARC - Palo Alto Research Center
(Centrum badań w Palo Alto). Od wczesnych lat 70 do połowy lat 80 PARC
wprowadził mnóstwo dech zapierających innowacji w sprzęcie i
oprogramowaniu. Współczesna myszka, okna, ikona - cały ten interfejs
powstał tam. W PARC-u powstała laserowa drukarka, sieć lokalna.
Komputery serii D wyprzedzały potężne pecety lat 80 o dekadę.
Niestety, wszystkie te pomysły nie były honorowane w firmie, w której
powstały. Śmiano się, iż PARC tworzy genialne pomysły dla innych.
Ośrodek miał wielki wpływ na hackerów.

Kultury związane z APRANET i PDP-10 rosły w siłę i rodzaj
w latach 70. Elektroniczne listy zrzeszające ludzi z różnych stron świata
były również używane w celach socjalnych i rekreacyjnych. DARPA
przymykało oko na wszelką niezwiązaną technicznie działalność;
rozumiano, że ten nadmiarowy ruch jest niewielką ceną za zachęcenie
całej generacji młodych ludzi.

Prawdopodobnie najbardziej znaną listą dyskusyjną ARPANET była
lista SF-LOVERS; zrzeszała fanów fantastyki naukowej; nadal w Internecie
tematyka ta jest często poruszana. Istniały również pionierskie
sposoby komunikacji, które póżniej przeistoczyły się w dochodowe
usługi z podziałem czasu, takie jak CompuServe, GEnie i Prodigy
(nadal zdominowane przez AOL).


3. Powstanie Unixa

W międzyczasie, w New Jersey, od 1969 powstawał inny projekt, który
miał przyćmić sławę PDP-10. W tymże roku Ken Thompson, pracujący w
laboratorium Bella, stworzył Unixa.

Thompson zangażowany był przy tworzeniu systemu operacyjnego z podziałem
czasu, zwanego Multics, który był potomkiem systemu ITS. Jednym z założeń
było ukrycie całej złożoności systemu, przed użytkownikiem, a w niektórych
wypadkach, nawet, przed programistą. Ideą było stworzenie systemu
z zewnątrz prostego (również prostego do oprogramowania), tak aby zwiększyć
ilość zastosowań.

Laboratorium Bella wycofało się z projektu kiedy Multics był w stanie
wyświetlać znaczki lecące w stronę bardzo białego słonia (w póżniejszym
czasie marketinigiem zajęła się firma Honeywell, jednak system nie
zyskał popularności). Ken Thompson tęskniąc za środowiskiem Multicsa
zaczął tworzyć swój własny system.

Inny hacker - Dennis Ritchie stworzył język C w celu wykorzystania go
w projekcie Thompsona. Tak jak Unix C zostało stworzone aby być przyjemnym i
elastycznym. Zainteresowanie tymi narzędziami wzrastało w laboratoriach
Bella,
w 1971 nastąpił wielki boom, wtedy ci dwaj panowie dostali zlecenie
na system automatyzujący pracę biurową (dla wewnętrznego użytku w firmie).
Jednak Thompson && Ritchie mieli chrapkę na coś większego.

Tradycyjnie, systemy operacyjne były pisane w assemblerze - tak aby
maxymalnie wykorzystać możliwości danej architektury. Thompson
i Ritchie, jako jedni z pierwszych, zdali sobie sprawę, iż sprzęt i
kompilatory stały się wystarczająco dobre aby napisać system operacyjny
w C. W 1974 całe środowisko zostało przeniesione na kilka innych
architektur.

Był to pierwszy taki raz, a skutki tego były ogromne.
Jeżeli Unix może prezentować ten sam interfejs, te same możliwości
na różnych platformach, może służyć jako wspólne środowisko programowe
dla nich wszystkich. Nigdy więcej użytkownicy nie będą musieli płacić
za implementacje na dane maszyny. Hakerzy mogą przenosić narzędzia
między platformami zamiast tworzyć opowiedniki ognia i koła za każdym razem.

Unix i C posiadały więcej zalet niż tylko przenośność.
Oba zostały stworzone wedle zasady "Niech to będzie proste,
głupie".
Programista mógł bez problemu zapamiętać całą logiczną strukturę C w głowie
(jest to niemożliwe przy innych językach, również obecnych). Unix został
stworzony jako elastyczna platforma do tworzenia prostych programów i
łączenia ich na wiele pożytecznych sposobów.

Dowiedziono, że ta kombinacja jest przystosowywalna do różnych zadań,
nawet takich, o których twórcy nie mieli pojęcia. Szybko rozprzestrzeniła
się w AT&T. Do 1980 była już na wielu uniwersytetach i ośrodkach
badawczych,
tysiące hackerów znało ją.

'Robolem' tamtej ery był PDP-11, oraz jego następca - VAX. Unix, dzięki
swojej przenośności, używany był na wielu rodzajach maszyn, w samym
APRANET było ich mniej. Nikt nie używał assemblera, programy napisane
w C były przenośne między wszystkimi tymi maszynami.

Unix miał nawet odrębną sieć - UUCP: powolna, niepewna, lecz tania.
Każde Unixowe maszyny mogły wymieniać dane poprzez linię telefoniczną, nie
było to dodatkową opcją, wszystko było wbudowane w system. W 1980 powstały
pierwsze komputery tworzące USENET, z czasem stworzyły ogromną sieć, w
której rozprowadzane były artykuły.

Kilka komputerów z Unixem było połączonych z ARPANET. Kultury PDP-10 i
Unix/USENET zaczęły się stykać. Hakerzy PDP-10 uważali Uniksowców za
bandę parweniuszy używających narzędzi, które w porównaniu z LISP-em i
ITS wyglądały prymitywnie. "Kamienne noże i futra!" mówili.

Był również trzeci nurt. Pierwszy komputer osobisty powstał w 1975.
Apple powstał w 1977 i rozwijał się prężnie. Potencjał mikrokomputerów
był wyrażny i przyciągał młodych hackerów. Ich językiem był BASIC,
tak prymitywny, że nie zasługiwał nawet na pogardę.


4. Koniec Starych Czasów

Jest rok 1980: trzy kultury spotykają się, nadal zebrane wokół trzech
różnych technologii. Kultura ARPANET/PDP-10 ze swoim LISP-em, MACRO,
TOPS-10, ITS i SAIL. Tłum Uniksowców z C, PDP-11 i VAX-em, gadający przez
linie telefoniczne. Tłum entuzjastów mikrokomputerów chcących wnieść
komputer pod strzechy.

Z ich wszystkich, kultura ITS mogłaby nadal trzymać palmę pierwszeństwa,
jednak chmury zaczęły nadciągać nad Laboratoria. Technologia PDP-10,
na której oparty był ITS, zestarzała się. Laboratoria pod wpływem
komercjalizacji rozmieniły się na drobne. Cześć ludzi odeszła do
powstających firm.

Podmuch śmierci nadszedł w 1983, kiedy to DEC anulował projekt
"Jupiter"
związany z PDP-10 i skoncentrował się na systemach PDP-11 i VAX.
ITS pozbawione zostało przyszłości, spowodowała to nieprzenośność i
związane z tym koszty. Wariant Unixa pochodzący z Berkeley dominował.
Mikrokomputery rosły w siłę.

Był to czas gdy Levy napisał "Hackers". Jednym z jego głównych
informatorów był Richard M. Stallman (twórca EMACS-a), czołowa
figura w Laboratorium i jeden z najzagorzalszych przeciwników
komercjalizacji technologii Laboratorium.

Stallman (który jest powszechnie znany jako RMS) stworzył Free
Software Foundation (Fundację Wolnodostępnego Oprogramowania) i poświęcił
się tworzeniu darmowego oprogramowania wysokiej klasy. Levy opisuje go
jako "ostatniego prawdziwego hackera", szczęśliwie okazało się to
nieprawdą.

Pomysł Stallmana pięknie streszcza zmiany w hackerstwie - w 1982 zaczął
tworzyć w C darmowego Unixa. Jego projekt znany jest pod nazwą GNU
(GNU's Not Unix - rekursja). GNU szybko stało się głównym tematem
zainteresowań hackerów. Tak więc duch i tradycje ITS były ważną częścią
nowej, zorientowanej na Unixa i VAX-a, kultury hackerskiej.

Zaprawdę, od czasu utworzenia Fundacja Wolnodostępnego Oprogramowania
wpłynęła znacząco na ideologię hackerów, tylko Stallman był wiarygodnym
pretendentem na przywódcę bractwa.

W 1982-3 microchip i lokalne sieci zaczęły znacząco wpływać na hackerstwo.
Ethernet i Motorola 68000 stanowiły potężną kombinację, w oparciu o którą
zaczęto tworzyć nową generację, którą teraz określa się mianem stacji
roboczej.

W 1982 grupa hackerów z Stanford i Berkeley utworzyła Sun Microsystems
wierząc, że Unix i relatywnie tani sprzęt oparty na 68000 stanowić
będzie zwycięską kombinację dla gamy aplikacji. Mieli rację,
ich wizja wpłynęła na cały przemysł. Niedostępny dla śmiertelnika sprzęt
był tani dla firm i uniwersytetów; powstawały sieci złożone z tych
komputerów (jeden dla każdego użytkownika) szybko zastępując starsze,
oparte na VAX i innych systemach z podziałem czasu.


5. Era Unixów

Gdy w 1984 Unix stał się wspieranym przez AT&T produktem nastąpił
pierwszy, najbardziej znaczący podział między zwartą grupą hackerów
skoncentrowanych wokół Internetu i USENET-u (używającą minikomputerów i
stacji roboczych pracujących pod Unixem), a rozsianą grupą entuzjastów
minikomputerów.

Był to również czas działalności pierwszych crackerów, których czyny zostały
opisane w prasie -- dziennikarze zaczeli używać terminu "hacker" na
określenie komputerowych wandali tworząc zamęt, który panuje
do dzisiaj.

Stacje robocze budowane przez Suna i innych stworzyły hackerom nowy świat.
Komputery stworzone były z myślą o wydajnej grafice i współdzieleniu
zasobów poprzez sieć. W latach 80 hackerzy skupili się na tworzeniu
narzędzi potrafiących wykorzystać wszelkie dostępne cechy. Na Berkeley
stworzono Unixa z wbudowaną obsługą protokołów ARPANET, rozwiązując tym
samym problemy związane z wolnym UUCP i przyśpieszając wzrost Internetu.

Powstało kilka projektów mających na celu wykorzystanie graficznych
możliwość, wyłonił się standard X Window System, który został
opracowany na MIT, przy współpracy wielu osób, z wielu firm. Czynnikiem,
który przewarzył nad wyborem X było to, że twórcy zgodzili się na
oddanie źródeł w ręce społeczeństwa. Zwycięstwo X nad innymi rywalami
(włączając system zaprojektowany przez Suna) było ważnym czynnikiem
powodującym zmiany, które kilka lat póżniej, dosięgły samego Unixa.

Ciągle istniału utarczki na polu ITS/Unix (głównie za sprawą użytkowników
ITS). Jednak w 1990 roku ostatnia maszyna pracująca pod nadzorem ITS
została wyłączona; należało przyjąć dominację Unixa za fakt.

Wewnątrz hackerów istniała rywalizacja między fanami Berkeley Unix i
wersji AT&T. Gdzieniegdzie można spotkać stare plakaty reprezentujące
X-winga z Gwiezdnych Wojen niszczącego Gwiazdę Śmierci (Death Star)
mającą barwy loga AT&T. Hakerzy z Berkeley lubili postrzegać siebie
jako wojowników walczących z bezdusznym imperium. Unix AT&T nigdy
nie wygrał z BSD/Sun na rynku, jednak to on ustanowił standardy.
Do 1990 AT&T i BSD stały się do siebie podobne - dzięki przejmowaniu
innowacji rywala.

Wraz z rozpoczęciem 1990 technologia stacji roboczych została zagrożona
przez nową, tanią i wydajną architekturę Intel 386, oraz jej potomków.
Po raz pierwszy hackerów było stać na własne maszyny o porównywalnej
mocy i pojemności jaką miały maszyny z poprzedniej dekady.
Powstały maszyny na których można było uruchamiać Unixa, tworzyć programy
i porozumiewać się przez sieć.

Świat MS-DOS pozostał całkowicie obojętny. Przy czym młodzi entuzjaści
minikomputerów szybko przeistoczyli się w hackerów DOS i Mac.
Prędkość zmian była ogromna - powstało i znikło pietnaście różnych
kultur, jednak żadna z nich nie uzyskała stabilności i dojrzałości
potrzebnej do stworzenia takiego dorobku jak: żargon, folklor, mityczne
opowieści. Brak zdolności sieciowych porównywalnych z UUCP i Internetem
uniemożliwił im przeistoczenie się w kultury sieciowe.

Rozszerzający się niegdyś boom usług on-line (CompuServe i GEnie) powoli
statkował się. Brak narzędzi programistycznych na maszynach
nieunixowych spowodował, iż mało źródeł było przesyłanych tymi drogami.
Nie powstały żadne wspólne inicjatywy programistyczne.

Główny nurt hackerstwa z(dez)organizowany wokół Internetu nie dbał o
usługi komercyjne. Ważne były lepsze narzędzia i więcej Internetu,
oraz tanie 32 bitowe pecety dostępne dla każdego.

Gdzie było oprogramowanie? Komercyjne Unixy pozostały drogie. Na
początku lat 90 kilka firm rozpoczęło sprzedaż przeniesionych
na platformę i386 wersji Unixów AT&T i BSD. Wygórowane ceny,
brak źródeł, a przez to możliwości modyfikacji spowodowały, iż
próby te zakończyły się fiaskiem. Tradycyjny model programowo-biznesowy
nie satysfakcjonował hackerów.

Nie satysfakcjonowało to Fundacji Wolnodostępnego Oprogramowania.
Rozwój HURD-a, obiecanego przez RMS jądra Unixa dla hackerów, zatrzymał
się na lata nie przynosząc nic użytecznego aż do 1996 (przy czym do 1990
stworzono najtrudniejsze części systemu Unixopodobnego).

Co gorsza, wczesne lata 90 pokazały, iż wszelkie zabiegi mające na celu
skomercjalizowanie Unixa zakończyły się fiaskiem. Ponieważ na rynku
instniało wiele odmian Unixa obietnice przenośności kodu nie ziściły się
Ociężałe, zaślepione firmy ze swą nieudolną polityką rynkową umożliwiły
Microsoftowi przejęcie dużej części rynku za pomocą podrzędnych technologii
zawartych w systemie Windows.

Na początku 1993 niewtajemniczony obserwator doszedłby do wniosku, że
czasy Unixa przeminęły, a z nimi hackerzy. Wielu z dziennikarzy
przewidywało raz po razie nowy terminy śmierci Unixa (działo się tak
od 1970 roku).

W tamtych czasach sądzono, iż era techno-bohaterów przeminęła, że
przemysł oprogramowania i Internet zostaną zdominowane przez
kolosy takie jak Microsoft. Pierwsza generacja hackerów zestarzała się,
przestała być aktywna (grupa badawcza z Berkeley straciła fundusze w
1994). Był to naprawdę przygnębiający czas.

Na szczęście, prasa przeoczyła pewne wydarzenia, przeoczyła je również
grupa hackerów. A rozpoczynała się nowa era w dziejach hackerstwa, era,
która skieruje kulturę w innym kierunku, do nieprzewidzianego sukcesu.


6. Wczesne darmowe Unixy

W pustkę powstałą po niedokończonym projekcie HURD wstąpił
student Uniwersytetu w Helsinkach - Linus Torvalds.
W 1991, korzystają z zestawu narzędzi Fundacji Wolnodostępnego
Oprogramowania, zaczął tworzyć darmowego Unixa na platformę 386.
Jego początkowy, gwałtowny sukces przyciągnął wielu hackerów, dzięki
którym udało się stworzyć całkowicie wolnodostępne i redystrybutowalne
źródła klonu Unixa.

Linux miał swoich rywali. W 1991 William i Lynne Jolitz eksperymentalnie
przenosili BSD Unixa na platformę 386. Wielu obserwatorów porównujących
zaawansowanie projektów wróżyło, iż BSD stanie się głównym, wolnodostępnym
Unixem na platformie PC.

Największy atut Linuxa nie był związany z technologią, lecz z socjologią.
Do czasów tegoż systemu wszyscy wierzyli, że oprogramowanie tak złożone
jak system operacyjny musi być tworzone przez wyselekcjonowaną, dopasowaną
grupę ludzi. Jest to nadal typowy model tworzenia wielkich produktów
komercyjnych i wolnodostępnych, dotyczy to również Free/Net/OpenBSD -
- systemów powstałych z 386BSD.

Linux ewoluował w całkowicie inny sposób. Prawie od początku był hackowany
przez wielką rzeszę ochotników kontaktujących się przez Internet.
Jakość utrzymywana była nie przez surowe standardy, a przez cotygodniowe
publikacje mające na celu wywołanie odzewu od setek ludzi, była to
szybka selekcja Darwinowska mutacji prezentowanych przez programistów.
Ku zaskoczeniu wszystkich działało to nad zwyczaj dobrze.

Pod koniec 1993 Linux mógł konkurować na polu stabilności i pewności
pracy ze swoimi komercyjnymi braćmi, do tego obsługiwał dużo więcej
oprogramowania. Zaczynały pojawiać się porty komercyjnych programów.
Jednym z pośrednich wyników rozwoju Linuxa było wymiecenie mniejszych
dostawców Unixa. Przetrwało kilku, jednym z nich był BSDI (Berkeley
Systems Design, Incorporated), który dokonał tego udostępniając źródła i
kultywując ciasne więzy ze środowiskiem hackerów.

Projekty te nie były znane na zewnątrz, jak również wewnątrz środowiska
hackerów. Hakerzy przeciwstawiając się powtarzającym się zapowiedziom
swojego upadku rozpoczeli zmianę świata produktów komercyjnych.
Nastąpiła ona pięć lat póżniej, jednakże była oczywista dużo wcześniej.


7. Explozja WWW

Wczesny wzrost Linuxa szedł w parze z innym fenomenem: publicznym
odkryciem Internetu. W początkach lat 90 rozpoczął swoją działalność
inny przemysł - dostawa Internetu - sprzedawanie dostępu za kilka
dolarów miesięcznie. Wynalezienie World-Wide Web spowodowało, iż
Internet zaczął się rozwijać w szalonym tempie.

W 1994 roku grupa tworząca Berkeley Unix oficjalnie zaprzestała prac,
kilka innych wersji Unixa (Linux i potomkowie 386BSD) stanowiły
główne środowisko aktywności hackerów. Linux był rozprowadzany
komercyjnie na płytach CD i sprzedawał się jak ciepłe bułeczki.
Do końca 1995 większość firm zaczęła reklamować swoje produkty
jako "Internetowe".

W póżnych latach 90 głównym zajęciem hackerów stało się rozwijanie
Linuxa i usług Internetowych. WWW w końcu przeistoczyło Internet
w mass-medium, wielu z hackerów w latach 80 i 90 założyło firmy
ISP sprzedające lub oferujące każdemu dostęp do sieci.

Popularność Internetu przyniosła szacunek, respekt i posłuch środowisku
hackerów. W 1994 i 95 hackerzy przeciwstawili się próbom wprowadzenia
rządowej kontroli 'mocnej' kryptografii. W 1996 hackerzy zmobilizowali
się i stworzyli koalicję mającą na celu przeciwstawienie się próbie
ocenzurowania Internetu (zwanej: Communications Decency Act, Akt o
obyczajności komunikacji).

Po tym zwycięstwie znajdujemy się w czasach obecnych, w okresie, w którym
twój historyk (ku swemu zaskoczeniu) przeistoczył się z obserwatora w
aktora. Narracja ta zostanie kontynuowana w "Zemście Hackerów".


8. Bibliografia

[Levy] Levy, Steven; Hackers, Anchor/Doubleday 1984, ISBN
0-385-19195-2.

[Raymond] Raymond, Eric S.; The New Hacker's Dictionary, MIT Press,
3 edycja 1996. ISBN ISBN 0-262-68092-0.

David E. Lundstrom sworzył anegdotyczną historię z ery "Prawdziwych
Programistów" w "A Few Good Men From UNIVAC", 1987,
ISBN-0-262-62075-8.


9. Wersje i dokonane zmiany

$Id: hacker-history.sgml,v 1.21 1999/08/17 05:54:46 esr Exp $

Powstanie dokumentu datowane jest na około 1992, jednak kontrola werji
wprowadzona została dopiero w 1997.

Rewizja 1.20 była pierwszą wersją SGML z bibliografią; 17 Siepień 1999.

 


Do góry Do góry 
 
Powrót Powrót 
Wyślij znajomemu